NIP 782 26 44 508
REGON 365371529
KRS 0000636637
61-244 Poznań,
ul. Bliźniąt 15/1
srpook@interia.eu
kontakt@srpook.org.pl
Copyright © 2020
Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych
All Rights Reserved
Z głębokim niepokojem przyjęliśmy informacje o przedłużającym się postępowaniu w sprawie 101-letniego Stanisława Zalewskiego - byłego więźnia niemiecko-austriackiego systemu nazistowskich obozów koncentracyjnych Auschwitz, Mauthausen i Gusen.
Nie jest to zwykły spór sądowy. To sprawa człowieka, który przeżył piekło niemiecko-austriackiego systemu terroru i od lat walczy o prawdę historyczną oraz dobre imię polskich ofiar. W jego wieku każdy miesiąc zwłoki ma ogromne znaczenie. Dla człowieka, który ma 101 lat, czas nie jest już tylko elementem procedury - jest wartością, której nie da się odzyskać.
Historia zna już podobny przypadek.
Karol Tendera również walczył o prawdę i przeciwstawiał się fałszowaniu historii poprzez używanie określenia „polskie obozy koncentracyjne”. Nie doczekał zakończenia swojej walki. Dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że historia może się powtórzyć.
Sprawa Stanisława Zalewskiego wywołuje szczególny niepokój również dlatego, że sam były więzień publicznie wyraził obawę, iż może nie doczekać zakończenia postępowania. To człowiek, który całe życie poświęcił walce o prawdę historyczną i pamięć o ofiarach niemiecko-austriackich zbrodni nazistowskich.
Nie znamy rzeczywistych przyczyn przedłużającego się postępowania. Wiemy jednak jedno - wymiar sprawiedliwości powinien uwzględniać wyjątkowy charakter takich spraw. Jeżeli 101-letni były więzień przez wiele miesięcy nie może doczekać się rozstrzygnięcia, państwo ma obowiązek odpowiedzieć, dlaczego tak się dzieje.
Każdy kolejny dzień zwłoki działa na niekorzyść Stanisława Zalewskiego. Jeżeli nie doczeka wyroku, jego głos jako bezpośredniego świadka historii zamilknie. Wraz z nim odejdzie kolejny człowiek, który własnym życiem dawał świadectwo zbrodni popełnionych na narodzie polskim w niemiecko-austriackim systemie nazistowskich obozów koncentracyjnych. O prawdę będą mogły walczyć już tylko następne pokolenia.
To nie jest wyłącznie sprawa jednego człowieka. To sprawdzian dla polskiego państwa i jego wymiaru sprawiedliwości. Pokazuje, czy państwo staje po stronie tych, którzy przeżyli niemiecko-austriackie piekło obozów koncentracyjnych i do końca życia upominają się o prawdę.
Apelujemy o niezwłoczne zakończenie postępowania. Nie dlatego, że oczekujemy konkretnego rozstrzygnięcia, lecz dlatego, że sprawiedliwość nie może być odkładana w nieskończoność. Ludzie, którzy przeżyli niemiecko-austriacki system obozów koncentracyjnych, nie mogą do końca swoich dni czekać na sprawiedliwość.
Od lat powtarzamy, że naszym obowiązkiem jest strzec Prawdy, Godności i Pamięci Polskich Ofiar.
Dziś do tych wartości należy dodać jeszcze jedną - odpowiedzialność państwa za to, aby ostatni świadkowie historii nie odchodzili z poczuciem, że ich walka o prawdę okazała się dłuższa niż życie, które udało im się ocalić z niemiecko-austriackiego systemu nazistowskich obozów koncentracyjnych.
Jeżeli państwo nie potrafi zapewnić szybkiego rozpoznania spraw ludzi, którzy przeżyli Auschwitz, Mauthausen i Gusen, a dziś walczą jedynie o zachowanie prawdy historycznej i pamięci o polskich ofiarach, trudno oprzeć się pytaniu, czy wymiar sprawiedliwości rzeczywiście dostrzega wyjątkowy charakter takich postępowań.
Te słowa nie mogą pozostać jedynie dramatycznym apelem 101-letniego byłego więźnia. Powinny stać się sygnałem alarmowym dla wszystkich instytucji państwa odpowiedzialnych za wymiar sprawiedliwości.
bw
STOWARZYSZENIE
RODZIN POLSKICH OFIAR OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH